Dzisiaj jest poniedziałek, 03.10.22, imieniny: Ewalda, Heliodora

Wiedzieć więcej

Sterylizacja po polsku

Autor: Ewa Inn, data dodania: 31-01-2011 Sterylizacja po polsku

Sterylizacja będąca metodą antykoncepcyjną akceptowaną przez Światową Organizację Zdrowia, uznana jest za bardzo bezpieczną, a jej skuteczność sięga 100%. Stosowana na świecie od wielu lat, obecnie wykonywana jest w ponad siedemdziesięciu krajach. Kwestia sterylizacji kobiet i mężczyzn przestaje malować się w różowych barwach, gdy zajrzymy na polskie podwórko.


W naszym kraju jest to praktycznie temat tabu. Dość, że wciąż niewiele o nim wiemy, to jeszcze żyjemy w przeświadczeniu, że jest to nielegalna metoda. Mimo powszechnego przekonania o nielegalności tych zabiegów, warto podkreślić, że nie istnieją żadne przepisy odnoszące się do dobrowolnej sterylizacji wykonywanej w celu zabezpieczenia antykoncepcyjnego. Czemu więc lekarze unikają przeprowadzania sterylizacji?

Wszystkiemu winien jest artykuł 156 Kodeksu Karnego, który mówi, iż ten „kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia”, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Właśnie ten kontrowersyjny zapis sprawia, że podwiązywanie jajowodów i nasieniowodów, oficjalnie jest w Polsce niedostępne. O wiele wygodniej większości lekarzy jest powoływać się na powyższy artykuł, niż respektować jeden z podstawowych praw człowieka, jakim jest świadoma i dobrowolna rezygnacja z własnej płodności. Łamanie tego prawa odbiera Polakom dostęp do zaakceptowanego przez cały cywilizowany świat zabiegu, stawianego na równi z innymi metodami antykoncepcyjnymi. 

Dla chcącego nic trudnego

Skoro w Polsce odmawia się wykonania sterylizacji, to znajduje się pomoc lekarzy poza granicami kraju, gdzie kliniki bez problemu zajmują się tym, od czego rodzime placówki medyczne uciekają.

Jak się jednak okazuje, u nas również można znaleźć śmiałków w kitlach, którzy sprzeciwiając się nie do końca jasnym przepisom, wykonują zabiegi sterylizacji w kraju. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce internetowej hasło „wazektomia”, a znajdzie się bez problemu informacje o zabiegu, który można wykonać w ciągu niespełna pół godziny, za cenę 2 – 2,5 tysiąca złotych.

Ci lekarze tłumaczą nieszczęsny zapis w Kodeksie Karnym na swój, całkiem logiczny sposób - spowodowanie „ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” następuje w sytuacji, gdy sprawca działa wbrew woli ofiary, a przecież  sterylizację antykoncepcyjną wykonuje się wyłącznie na prośbę i za świadomą zgodą zainteresowanego.

Można zastanawiać się, czy nieliczni lekarze, którzy mają odwagę oficjalnie przeprowadzać sterylizację, mają na tyle szczęścia, że jeszcze nikt ich nie pociągnął do odpowiedzialności za ten rzekomo niezgodny z prawem proceder, czy też jednak osławiony artykuł 156 KK jest tylko źle interpretowanym, nadużywanym straszakiem, którego w praktyce nikt nie ma zamiaru egzekwować.

Demony niewiedzy

Hasło „sterylizacja” przyprawia o dreszcz część społeczeństwa. Jawi się jako brutalna ingerencja chirurgiczna, chociaż tak do końca nie sprecyzowana. Piętrzą się pytania i poparte niewiedzą lęki. Czy nasze społeczeństwo jest gotowe na zmiany? Jak widać, nie do końca. Nic jednak dziwnego, skoro po dziś dzień sterylizacja okryta jest mgłą tajemnicy. Wraz z jej pełną dostępnością należy więc zagwarantować społeczeństwu rzetelną informację, dzięki czemu będzie można dokonywać świadomego i odpowiedzialnego wyboru.

Decyzja o sterylizacji nie zapada wyłącznie z chęci posiadania większego komfortu w czasie współżycia płciowego. Często w grę wchodzą warunki bytowe, wielodzietność rodziny, zagrożenie życia i zdrowia kobiety spowodowane kolejną ciążą, choroby dziedziczne partnera, który nie chce przekazywać ich potomstwu itd. Podchodząc do sprawy zdroworozsądkowo, należy wykluczyć teorie wygłaszaną przez sceptyków, że legalna sterylizacja stanie się pokusą pozbycia się problemu niechcianej ciąży dla niedojrzałych emocjonalnie osób, które szukają niezobowiązujących przygód erotycznych z przygodnymi partnerami/partnerkami.

Lekarze nie wykonują tego zabiegu ot tak, ponieważ pacjent ma taki kaprys lub kieruje się naciskami partnera/partnerki czy też przejściowymi kłopotami. Na zgodę lekarza wpływ ma wiele czynników, takich jak odpowiedni (dojrzały) wiek zainteresowanej osoby, posiadanie już przez nią  potomstwa, a także świadomość faktu, iż sterylizacja jest procesem nieodwracalnym (chociaż w praktyce jest to możliwe).

Czas na zmiany

Dlaczego musimy, niczym złoczyńcy, uciekać się do „zagranicznej turystyki sterylizacyjnej” lub wykonywać te zabiegi w polskich warunkach w poczuciu łamania prawa? Czemu odbiera się nam  prawo do decyzji o naszej płodności? Czemu w kraju, w którym propaguje się świadome planowanie rodziny, akurat ten sposób jest piętnowany? Czemu metoda sprawdzona na całym świecie, u nas jest demonizowana? Co stoi na przeszkodzie, aby zalegalizować w Polsce sterylizację? Może warto rozpocząć publiczną debatę na ten temat, zwłaszcza że, jak wykazują badania, prawie połowa Polaków opowiada się za dopuszczeniem dobrowolnej sterylizacji jako metody planowania rodziny i zapobiegania nieplanowanej ciąży.


separ