Dzisiaj jest niedziela, 14.08.22, imieniny: Alfreda, Atanazji

Ot, Życie

Kilka przedświątecznych rad dla naszych mężczyzn

Autor: Ewa Inn, data dodania: 17-12-2011 Kilka przedświątecznych rad dla naszych mężczyzn

Drodzy Panowie, czujecie już przedświąteczną gorączkę? Im bliżej Bożego Narodzenia, tym więcej od się was wymaga? Niestety lub stety, święta musicie przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza, czyli również z przedświątecznymi przygotowaniami.


Zanim dotrwamy do wspaniałych świąt, pełnych ciepłego, rodzinnego klimatu, musimy przejść trudną drogę krzątaniny, bieganiny, generalnych porządków i nerwowych zakupów. Mężczyźni wydają się szczególnie źle reagować na tę przedświąteczną gorączkę. Nie potrafią sobie znaleźć miejsca na tej szalonej karuzeli i najchętniej na tydzień przed świętami zakopaliby się w zimowej gawrze z jakimś niedźwiedziem w dzikim, bieszczadzkim lesie.

Drodzy Panowie, nic z tego. Wasze kobiety potrzebują silnej, męskiej dłoni. Bez Waszej pomocy przygotowania świąteczne okupią i tak już ogromnym wysiłkiem. Statystyki dla kobiet są przygnębiające – mniej niż połowa Polek może liczyć na pomoc mężczyzn, a ci którzy to robią, znajdują się jedynie w przedziale wiekowym 25-39 lat. Panowie, do dzieła!

Siłownia na trzepaku

Zakładamy czapeczkę na głowę, wskakujemy w wygodny dres, wygrzebujemy zapomniany, śmieszny przedmiot, zwany trzepaczką, zwijamy w rulony wszystkie dywany i maszerujemy do najbliższego trzepaka. Dobrze, gdy dzień lekko wietrzny, co przewietrzy dodatkowo nasze "persy" i oszczędzi nasze płuca, które nie będą musiały wdychać kurzu. Dobrze również, gdy czysty śnieg zalega na gruncie, bo dodatkowo możemy dywan przetrzepać na śniegu, serwując mu "ekologiczne czyszczenie na zimno". Wytrzepmy porządnie każdy metr, a podziękują nam za to mięśnie, które być może zmusiliśmy do wysiłku pierwszy raz od wielu tygodni. Wdzięczna też będzie nasza psychika - takie czynności świetnie ją oczyszczają, zwłaszcza gdy w tym czasie myślimy np. o jazgotliwej teściowej, która przed chwilą pouczała nas, jak zwija się dywany lub o szefie, który odmówił nam wczoraj zasłużonej podwyżki.

Ukochane rupiecie

Rozejrzyj się po swoim królestwie – biurko, szafki z narzędziami, półka z książkami, garderoba. Są takie "męskie miejsca", do których tylko panowie mają dostęp i tylko oni wiedzą gdzie i co się w nich znajduje. Miesiące lecą, rupiecie zaczynają "wychodzić" z szafek i panowie zaczynają tracić nad tym kontrolę. Może święta będą dobrą motywacją, aby zrobić z tym porządek? Stare czasopisma, latami nie przeglądane, jakieś dziwne części do urządzeń, których już i tak nie ma w domu, ale od zawsze się je przechowywało "bo przecież może się kiedyś przydać" i inne zapomniane niepotrzebności.

Sprawdź te miejsca, przygotuj sobie kosz na śmieci (a może i wielki wór plastikowy) i wyrzuć wszystko to, czego nie tknąłeś od kilku lat. Zrób porządek również z ubraniami, na tej samej zasadzie.

Bez choinki ani rusz

Jeśli chcesz mieć choinkę, masz do wyboru sztuczną lub żywą. Jeśli odpowiada ci plastik udający choinkę, to sprawę masz rozwiązaną – kupisz ją raz i masz kłopot z głowy na lata. Jeśli jednak preferujesz w święta cudowny zapach choinki i poczucie bliskości z naturą, to musisz fatygować się po drzewko co roku. Raczej mało prawdopodobne, abyś hasał po lesie z siekierką, nerwowo rozglądając się za niewyrozumiałymi leśnikami. Gdzie więc ją kupić?

Sprzedają je nadleśnictwa, supermarkety, możesz je kupić również na bazarach. Im bliżej świąt, tym drożej, przed samymi świętami już nieco taniej, ale i wybór gorszy. Jeśli boisz się, że przed świętami choinka zacznie gubić igły, możesz kupić drzewko w doniczce – przetrwa cały okres około świąteczny, a po nim możesz zasadzić je w przydomowym ogródku lub na osiedlowym trawniku.

Pomóż również w ozdabianiu świątecznego drzewka. Jeśli nie chcesz bawić się w mozolne nakładanie ozdób, to zajmij się przynajmniej założeniem oświetlenia, wszak "elektryka" to męska sprawa.

Siaty w dłonie!

Zakupy – hasło, wywołujące zimny dreszcz. Niestety, ktoś to musi zrobić. Weź ten niewdzięczny obowiązek na swoją klatę. Bieganie z wózkiem między regałami i stanie w niekończącej się kolejce do kasy nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Ale jeśli zrobisz to ty, w tym czasie kobiety w twoim domu mogą zająć się innymi "babskimi" czynnościami. Poproś więc o listę zakupów, przynajmniej tych, które nie wymagają kobiecej decyzji i zalicz właściwe sklepy, przy okazji wybierając prezenty dla rodziny i przyjaciół. Pamiętaj przy tym, że im bliżej Wigilii, tym tłok w sklepach większy.

Bij, zabij

Ryba w Wigilię jest dla większości Polaków tak samo oczywista, jak choinka czy prezenty. W części domów nadal preferuje się zakup żywego karpia. Tu jednak pojawia się problem – kto go "załatwi"? Metody na zabijanie ryby bywają różne, ale czasem tak bezsensowne i brutalne, że nawet nie warto o nich wspominać. Najskuteczniejszą i najbardziej humanitarną metodą, jak twierdzą fachowcy, jest silne uderzenie w tył głowy (czasem jedynie ogłusza a nie zabija) i szybkie przecięcie rdzenia kręgowego przez odcięcie głowy.

Nie prezentuje się to najciekawiej, prawda? A przecież jeszcze trzeba rybę wyczyścić z wnętrzności i ości, pokroić w dzwonki lub w filety. Jeśli nie masz w sobie ducha myśliwego, który sam złowi, zabije i oprawi, to lepiej się za to nie bierz. Nieumiejętne potraktowanie ryby może skończyć się prawdziwa masakrą. Błędem jest również humanitarno-ekologiczne i jakże ostatnio modne ratowania karpia przed śmiercią i patetyczne wypuszczanie go "na wolność" czyli do lodowatej wody w okolicznym stawie. Takie ryby najczęściej zabijane są przez szok termiczny.

Jeśli więc nie czujesz się na siłach, aby zmierzyć się w łuskowatym przeciwnikiem, udaj się do najbliższego sklepu rybnego, wychodząc z niego z gotowymi filetami.

Kuchnia nie gryzie

Kuchnia to miejsce, w którym wiele się dzieje na chwilę przed świętami. Zazwyczaj krzątają się w niej kobiety, co nie znaczy, że nie liczą na męską pomoc. I pomoc ta bynajmniej nie powinna ograniczać się do wyjadania z garnków już przygotowanych potraw lub wylizywania łyżek z surowego ciasta. Spytaj "szefową kuchni" w czym pomóc. Można wyrobić piekielnie twarde ciasto piernikowe, zmielić mięso lub mak, ubić pianę z białek, pokroić tonę potrzebnej cebuli czy choćby zmyć naczynia, które szczególnie piętrzą się w tym czasie.

A kiedy twoja kobieta padnie już wieczorem na fotel umierając ze zmęczenia, wymasuj jej kark, bo przecież czeka ją następny dzień świątecznej krzątaniny.

Umyj swojego pupila

Mowa tu oczywiście o samochodzie. I on w święta musi być czysty i pachnący. Zajmij się tym odpowiednio wcześniej, bo potem może się okazać, że w ferworze przedświątecznej walki zabraknie ci na to czasu lub zwyczajnie o tym zapomnisz. A przecież gdy pojedziesz nim na przykład do teściów, nie będziesz chciał słuchać całą drogę wyrzutów żony, że nie dopilnowałeś, że wstyd, że kto to widział, że święta, a on taki brudny... a czar Świąt powoli będzie ulatywał w nieznane.

Zadbaj o nastrój

Jeśli znajdziesz wolną chwilę, przejrzyj swoje płyty w poszukiwaniu świątecznych przebojów i kolęd. Jeśli ich nie znajdziesz, zawsze możesz kupić – jest ich ogromny wybór, nie kosztują wiele, a będą służyć ci przez wiele kolejnych świąt. Jest również już tradycją dodawanie takich płyt do kolorowych czasopism i coraz częściej nie są to "odgrzewane kawałki" lecz nowości polskich wykonawców.

Taka pomoc to też pomoc

Jeśli uznasz, że już zrobiłeś wszystko, co należy do męskich obowiązków przedświątecznych, zostaw panie w domu z ich obowiązkami. Zrób to zwłaszcza, gdy w domu są dzieci, które bywają bardzo absorbujące i z sobie właściwą konsekwencją robią wszystko, żeby przeszkadzać w i tak już nerwowym czasie. Pozbieraj więc latorośle i wyjdźcie z domu na kilka godzin. Możecie zrobić ostatnie zakupy, które dzieci wręcz uwielbiają, zaliczcie film w kinie, wybierzcie się na basen, gdzie pewnie już nie będzie tłoku z racji zbliżających się świąt. Zadzwoń po "dzieciatego" kumpla, który z chęcią również zniknie z domu w tym czasie – wymyślcie wspólnie jakąś zabawę ojców z dziećmi, ot, choćby wyprawa do parku z sankami i lepienie bałwanów, ku uciesze nie tylko dzieci.

Cicha noc, święta noc...

I nadejdzie czas uroczystej Wigilii, a po niej dwa dni lenistwa, błogości i degustacji. W dużej mierze od ciebie zależy, czy twojej ukochanej święta te zapadną w pamięci jako katorga czy też jako rodzinne, spajające wydarzenie, wypełnione szacunkiem i partnerstwem.


separ